Liberalna polityka

Liberalna polityka Niestety rozsądna polityka banków nie szła w parze z ich rozwojem. Spowodowane było to zbyt liberalna polityką kredytową, zbyt dużym rozwojem placówek oraz złym zarządzaniem stopami procentowymi. Okazało się też, że brakuje odpowiednich mechanizmów kontrolnych zarówno o charakterze instytucjonalnym jak i funkcjonalnym. Banki nie posiadały odpowiednich zabezpieczeń w postaci odpowiedniej bazy kapitałowej w stosunku do wielkości prowadzonej działalności. Czynnik ludzi również decydował o powstaniu kłopotów finansowych. Kadra najczęściej nie miała odpowiedniego wykształcenia i umiejętności. Głównym problemem dla banków była prowadzona w sposób nie odpowiedni polityka kredytowa oraz prawidłowa ocena posiadanych należności. Na dość niskim poziomie były procedury które miały usprawnić politykę kredytową. Czy to rozrywka? Czy tak można „zapełnić” czas wolny? Dotyczy to także procedur kontrolnych. Nie przestrzegano wypracowanych mechanizmów oceny zdolności kredytowej. Ciężko było w niektórych przypadkach odpowiednio zweryfikować podaną przez klienta dokumentację. W niektórych przypadkach była ona niekompletna i niewiarygodna. Sposób prowadzenia ksiąg rachunkowych pozostawiał wiele do życzenia głównie jeżeli chodzi o sposób klasyfikowania kredytów. Limity koncentracji kredytowej przydzielane bankom nie funkcjonowały w sposób należyty. Złe kredyty w latach 1992-1994 stanowiło ok. 1/3 ogółu. Po 1996 roku nieznacznie poprawiła się jakość portfela kredytowego. Spowodowane było to głównie przez zwiększenie akcji kredytowej banków. Nie zmieniła się wiele wartość należności zagrożonych. W czasie kryzysu prawie cały czas sektor bankowy wykazywał zyski brutto. Po dokładniejszej weryfikacji bilansów pojawiały się straty z lat ubiegłych niejednokrotnie nie małe.